sobota, 29 września 2012

Artoooooor, Dziennik Superbohatera, 29.09.2012

Witam...<puka w monitor>. Jest tu kto? O, świerszcz na widowni jeszcze czekał na wpis, więc niech powie pozostałym, że już jest :) Przepraszam za tak długą przerwę, następny wpis na pewno będzie szybciej. A co zdarzyło się przez ten czas? W sumie niewiele...najwyżej 5 razy uratowałem świat (przez dobiegnięcie do patelni, zanim obiad zaczął mi się przypalać) i stwierdziłem, że N nie może być równe NP, bo to pierwsze ma jedną literkę, a to drugie dwie. Poza tym ocaliłem linię tramwajową numer 10 w Szczecinie...ale po kolei.