wtorek, 29 marca 2016

Artoooooor, Dziennik Superbohatera na wakacjach, 29.03.2016

- Adin... dryń dryń - zaczął budzik
- Chrrrrrrrr... - odpowiedziałem
- Dwa... dzyńńńń - budzik dalej próbował
- Fiuuuuuuuu - stwierdziłem kategorycznie
- Tri... jesteś wyspany. - zakończył

Tak, budzik tym razem mnie zahipnotyzował. Nawet zadziałało - przez pierwszą minutę nawet wierzyłem, że jestem wyspany. Ech, mogłem zapytać przed kupnem, co oznacza "Budzik: Kaszpirowski Edition". Przeciągnąłem się we wszystkich możliwych wymiarach i przeszedłem kilka kroków po ścianie. Po zorientowaniu się, że grawitacja jest już zaimplementowana w tym wszechświecie i upadku na podłogę wyjrzałem przez okno. Jaki piękny dzień! Słońce ćwierkało, ptaszki świeciły, po niebie przesunął się glitch. Poza tym czekała mnie dzisiaj misja archeologiczna - zbadać C029 w... o rany... komnacie Oracle Forms? TEJ komnacie? Mało kto wie o istnieniu legendy, według której demon Oracle próbował kiedyś opanować Szczecin. W Epickiej Walce z Jeszcze Bardziej Epickim Zakończeniem, Którego Nikt Nie Pamięta demon został pokonany. Widząc swoją klęskę próbował uciekać i groził, że jeszcze tu wróci. Podczas odwrotu poślizgnął się na skórce od banana i stwierdził, że Szczecin nie ma licencji na Oracle Bananas, po czym wpadł do komnaty. Został w niej zamknięty razem z Oracle Forms, które miały być jego najgroźniejszą bronią. Oczywiście to tylko legenda - naprawdę zostały tam znalezione najlepiej na świecie zachowane działające Oracle Forms. Archeolodzy odkryli nawet treść licencji podpisanej przez nieszczęśnika klienta - Oracle dostaje prawo do jego duszy i nerek na 1024 lata. Platońskie oczywiście. Moim zadaniem było zbadać jedną z tych form.

wtorek, 8 marca 2016

Artoooooor, Dziennik Superbohatera 8.03.2016

Uwaga! Dziś zobaczymy wielką walkę. Naprzeciw siebie stanie dwóch gigantów. W lewym-dolnym narożniku pięciokątnego koła rozgrzewa się Alexander Spać! Po drugiej stronie przegotowuje... znaczy przygotowuje się czeski mistrz wagi NaN Vaclav Vstavać! Sędzia ogłasza 7:00 i zaczynają! Vstavać rozpoczyna od prawego budzikowego, ale Spać blokuje cios za pomocą przycisku Snooze. Ale dało mu to tylko 10 minut przewagi - Vstawać wyprowadził prawy wskazówkowy! Teraz Spać już nie ma szans, ale proszszsz państwa! Obrócił się na drugi bok i przyłożył Vstavaciowi w tarczę zegara. Teraz role się odwróciły. Spać już za chwilę zada ostateczny cios. Przygotowuje się do chrapania i... nie, niepokonany Vaclav Vstavać nigdy się nie poddaje! Tym razem użył swojej tajnej broni - wyświetlił aktualną godzinę, 7:20. W tej sytuacji Spać zachwiał się, ziewnął i...