niedziela, 27 grudnia 2015

Artoooooor, Dziennik Superbohatera 27.12.2015

To był zwykły dzień w Tajnej Bazie Władców Javy Przy Ulicy Storrady Nie Wyglądającej Jak Tajna Baza Władców Javy. Jak zwykle wykonywaliśmy próbę nuklearną w postaci uruchamiania ekspresu do kawy bez wody. Tradycyjnie też zapomniałem się odsunąć. Nie przyznam się przecież, że tak bardzo chciałem napić się porannej kawy.

W każdym razie skończyło się na tym, że wybuch odrzucił mnie z prędkością 4575935 km/s w kierunku Równika. Co gorsza, temperatura 944194°C rozbiła kawę, kubek i moje okulary na atomy, te na cząstki elementarne, które z kolei rozpadły się na kwarki. Musiałem działać! W czasie lotu zacząłem od składania kwarków w cząstki. Oczywiście zapomniałem, jak... to miały być 2 dolne i 1 górny, czy odwrotnie? No nic, wziąłem kilka kwarków, gluonów i zacząłem eksperymentować. Wyszło mi coś takiego: