Uwaga! Dziś zobaczymy wielką walkę. Naprzeciw siebie stanie dwóch gigantów. W lewym-dolnym narożniku pięciokątnego koła rozgrzewa się Alexander Spać! Po drugiej stronie przegotowuje... znaczy przygotowuje się czeski mistrz wagi NaN Vaclav Vstavać! Sędzia ogłasza 7:00 i zaczynają! Vstavać rozpoczyna od prawego budzikowego, ale Spać blokuje cios za pomocą przycisku Snooze. Ale dało mu to tylko 10 minut przewagi - Vstawać wyprowadził prawy wskazówkowy! Teraz Spać już nie ma szans, ale proszszsz państwa! Obrócił się na drugi bok i przyłożył Vstavaciowi w tarczę zegara. Teraz role się odwróciły. Spać już za chwilę zada ostateczny cios. Przygotowuje się do chrapania i... nie, niepokonany Vaclav Vstavać nigdy się nie poddaje! Tym razem użył swojej tajnej broni - wyświetlił aktualną godzinę, 7:20. W tej sytuacji Spać zachwiał się, ziewnął i...
REKLAMA
Chcesz wziąć kredyt, a banki cały czas ci odmawiają? Potrzebujesz szybkich pieniędzy? Oto rozwiązanie:GUMOWY MŁOTEK - możesz pukać się nim w łeb, aż ci przejdzie! To rewolucyjne rozwiązanie zostało wypróbowane przez klientów w Stanach Zjednoczonych Marsa i Plutoniańskiej Republice Ludowej. Eeee... Lodowej. Spróbuj i Ty!
...a przynajmniej słyszałem, że tak było. Więc musiało tak być! Spojrzałem leniwie na słonia stojącego przy moim łóżku - tak, tego, który zwykle zmienia się w telewizor po tym, jak się obudzę. Ponieważ słoń był równie zdziwiony jak ja (prawdopodobnie faktem, że jeszcze nie jest telewizorem) i postanowił mnie stratować, obudziłem się trochę szybciej. To wystarczyło, żeby zwierz zmienił się w TV marki Daewoo. Uff.
Tak to zwykle wygląda rano. Spojrzałem na listę rzeczy do zrobienia:
* zapłacić rachunki
* napisać wpis: jutro
* ugotować obiad: zaaaaaraz
* nakarmić słonia już stał się telewizorem
* zaktualizować Wszechświat z 1.6.4 do 1.7.10
* dać podwyżkę Zającu... Zającowi... eee... Terminatorowi Poziomce ciiiiii.
Aktualizacja Wszechświata, to jest myśl! Widzicie... nasz Wszechświat cały czas działa na wersji 1.6.4. Wszystkie inne od dawna działają na 1.7, a niektóre nawet na 1.8 lub 1.9. Nic dziwnego, że naukowcy nie mogą ich znaleźć i nawet zastanawiają się, czy inne wszechświaty istnieją - po prostu nie są kompatybilne z naszym. Ktoś to musi zmienić.
Pamiętajcie, przed taką operacją najpierw należy zrobić backup. Tylko gdzie zapisać cały Wszechświat? Przetrząsnąłem cały pokój i wojnę - nic. W końcu znalazłem taki oto nośnik:
Włożyłem kasetę do magnetofonu, podpiąłem kabel line-in do Wszechświata i właczyłem Rec. Błachostka. Wszechświat skopiowany, więc można zabierać się za aktualizację! Jeżeli się uda, to nikt nawet nie zauważy. A wszystko będzie działać lepiej. Musiałem pobrać skądś ten nieszczęsny update... tylko nie bardzo wiedziałem, skąd. Na szczęście jak zwykle the Pirate Bay uratował sprawę - 100 lat później miałem na dysku plik:
Universe_1.7.10_cracked_by_grochu_z_kapusta_wersjaPL.rar.
Hmmm... tylko skąd teraz wziąć launcher? Ech, to powinno być oczywiste - dostęp do niego ma tylko Admin Wszechświata. Tylko gdzie on jest? Najpierw zapytałem eksperta - pana Mietka z przystanku Plac Zwycięstwa. Ten za swoją ekspertyzę zażądał godziwej zapłaty ("Paanie krrowniku, daj pan 2 złote!"). Niestety jej wynik nie pozwolił mi określić dokładnie siedziby Admina. Konkretnie było to "Aiźź pan w diabły! Heeep! Czego te ludzie chodzą?". To chyba jakiś język obcy. Nie miałem ochoty płacić podobnej sumy za profesjonalne tłumaczenie przez pana Zenka. Google Maps też nic nie znalazł. Dopiero w dzisiejszym numerze Metrocafe znalazłem ogłoszenie:
Admin Wszechświata - adres 0x00003F.
No i wszystko jasne. Tym razem zaszalałem i wysłałem się do niego faksem. Po wejściu do jego meliny graciarni biura powiedziałem:
- eee... muszę zaktualizować Wszechświat...
Na to Admin odpowiedział:
# nmap -T4 -A -v -oG - scanme.nmap.org # Nmap 5.35DC18 scan initiated [time] as: nmap -T4 -A -v -oG - scanme.nmap.org # Ports scanned: TCP(1000;1,3-4,6-7,...,,65389) UDP(0;) SCTP(0;) PROTOCOLS(0;) Host: 64.13.134.52 (scanme.nmap.org) Status: Up Host: 64.13.134.52 (scanme.nmap.org) Ports: 22/open/tcp//ssh//OpenSSH 4.3 (protocol 2.0)/, 25/closed/tcp//smtp///, 53/open/tcp//domain///, 70/closed/tcp//gopher///, 80/open/tcp//http//Apache httpd 2.2.3 ((CentOS))/, 113/closed/tcp//auth///, 31337/closed/tcp//Elite/// Ignored State: filtered (993) OS: Linux 2.6.13 - 2.6.31 Seq Index: 204 IP ID Seq: All zeros # Nmap done at [time] -- 1 IP address (1 host up) scanned in 21.90 seconds
- ... z wersji 1.6.4 do 1.7.10... - dodałem, co spodowowało odpowiedź Admina:
[ 0.000000] Initializing cgroup subsys cpuset [ 0.000000] Initializing cgroup subsys cpu [ 0.000000] Initializing cgroup subsys cpuacct [ 0.000000] Linux version 3.11.0-13-generic (buildd@aatxe) (gcc version 4.8.1 (Ubuntu/Linaro 4.8.1-10ubuntu8) ) #20-Ubuntu SMP Wed Oct 23 17:26:33 UTC 2013 (Ubuntu 3.11.0-13.20-generic 3.11.6) [ 0.000000] KERNEL supported cpus: [ 0.000000] Intel GenuineIntel [ 0.000000] AMD AuthenticAMD [ 0.000000] NSC Geode by NSC [ 0.000000] Cyrix CyrixInstead [ 0.000000] Centaur CentaurHauls [ 0.000000] Transmeta GenuineTMx86 [ 0.000000] Transmeta TransmetaCPU [ 0.000000] UMC UMC UMC UMC [ 0.000000] e820: BIOS-provided physical RAM map: [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x0000000000000000-0x000000000009fbff] usable [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x00000000000f0000-0x00000000000fffff] reserved [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x0000000000100000-0x000000007dc08bff] usable [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x000000007dc08c00-0x000000007dc5cbff] ACPI NVS [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x000000007dc5cc00-0x000000007dc5ebff] ACPI data [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x000000007dc5ec00-0x000000007fffffff] reserved [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x00000000e0000000-0x00000000efffffff] reserved [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x00000000fec00000-0x00000000fed003ff] reserved [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x00000000fed20000-0x00000000fed9ffff] reserved [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x00000000fee00000-0x00000000feefffff] reserved [ 0.000000] BIOS-e820: [mem 0x00000000ffb00000-0x00000000ffffffff] reserved [ 0.000000] NX (Execute Disable) protection: active
Kiepsko to wyglądało. Postawiłem przed nim puszkę Kasztelana.
- no, teraz rozumiem - powiedział Admin poprawiając okulary na trzech oczach.
- ... ale to jest wersja z modami. - dokończyłem. Efektem był wykonany przed Admina:
Po 5 iteracjach puszkowych (był Kasztelan i Silva Black) wyszedłem z launcherem w dłoni. Po przyjściu do domu od razu uruchomiłem program. Ledwo uskoczyłem przed oknem, które się pokazało! Niestety tylko przed jednym - zapomniałem, że za chwilę pojawia się drugie. Auć. No nic - pozostało pobrać aktualne wersje modów i uruchomić nowy Wszechświat z launchera.
Tak, modów - sporo zajęło mi ich szukanie. Nie wiem czy wiecie, ale w oryginalnej wersji Wszechświata nie ma Drogi Mlecznej. I wszystkie gwiazdy są jednakowej wielkości. Najwięcej czasu zajęło przytarganie modyfikacji zmieniającej AI napotkanych postaci. Wiecie, że w oryginale wszystkie postaci spotykane na przystankach zachowywały się i wyglądały tak samo?
No cóż, wyłączyłem kosmos, uruchomiłem launcher i... lipa. Okazuje się, że Wszechświat 1.7.10 wymaga też nowej wersji Jawy. Tak, podmieniłem całą rzeczywistość, żeby Wszechświat zadziałał. Jawa podmieniona, Sen może pozostać w obecnej wersji, więc uruchomiłem launcher jescze raz, po czym poszedłem zrobić sobie kawę. Ech, zapomniałem, że czajnik też należy do tego Wszechświata. W przeciwieństwie do samej kawy - wiedzieliście o tym?
Po tysiącu lat program Cosmos się uruchomił. Wybrałem właściwy Wszechświat (oznaczyłem go przez "fork" w nazwie, nie mogłem się pomylić), zalogowałem się i... o rany. Stałem w domu zrobionym z wody i patrzyłem przez okna z galaretki pomarańczowej (Szalikus się cieszył) na ulicę z ciasta. Wyszedłem na zewnątrz i poszedłem szklanym chodnikiem w stronę wielkiego telewizora. Który był kiedyś przystankiem tramwajowym. Nie spóźniłem się - akurat podjechała wielka kremówka. Drukarki i palmy stały w korku od szampana na światłach... które zmieniły się w kaloryfery. Czyli wszystko wydawało się być w porządku - w końcu mogłem zrobić sobie kawę. Niestety czajnik zamienił mi się w dmuchany zamek. Na którym skakał SCP-173. I tak nie było prądu, bo zamiast kabli w całym mieszkaniu była położona instalacja z makaronu. I to bez sosu. Tak być nie mogło.
Ponownie wyłączyłem kosmos i... tym razem uruchomiłem wersję 1.7.10 bez modów. Ale to była torpeda - odpalił się w marne 10 lat! Wszystko wyglądało normalnie. Poszedłem na przystanek - przyjechał tramwaj. Wróciłem do domu - czajnik działał - w końcu mogłem napić się kawy. No dobra, wszyscy wiedzą że uruchomiłem tę wersję głównie po to. Ech, niech będzie - tylko po to.
Po wykonaniu tego obowiązku ustaliłem, że żeby mody zadziałały, muszę pobawić się z plikami konfiguracyjnymi Wszechświata. Okazało się też, że znowu muszę poprosić o nie Admina Wszechświata. Ten po flaszce wody mineralnej (niegazowanej! 100% wody) zgodził się dać mi dostęp do plików. Oto jeden z nich:
####################
# block
####################
Lord Error: haha
block {
I:appeng.TinyTNT=904
I:appeng.blockMulti=900
I:appeng.blockMulti2=901
I:appeng.blockMulti3=903
I:appeng.blockWorld=902
}
zdziwiony spojrzałem jeszcze raz. W 4 linijce zamiast... co tam było... eeee... zobaczyłem tekst "HAHAHAHAHA : HAHAHAHAHA". Hmmm, kto mógł zostawić taką wiadomość, zastanówmy się...
Chyba myślałem zbyt długo, bo ledwo uskoczyłem przed przelatującym znakiem ':'. Usłyszałem kolejne:
- HAHAHAHAHA! Opanuję twoj ekspres do kawy!
To była realna groźba - w końcu nie mam ekspresu do kawy. A gdyby ten osobnik opanował nulla...
Co mnie podkusiło, żeby kiedyś instalować moda dodającego Lorda Errora? No nic - po raz kolejny musiałem mu wyjaśniać, że jego miejsce jest w czwartym wierzchołku trójkąta. Ewentualnie po drugiej strona wstęgi Mobiusa (ale tego już próbował). W moją stronę powędrowała właściwość to-kill i kolejny znak ':'. Tym razem byłem przygotowany - za pomocą Uniwersalnej Rakiety Tenisowo-Kosmicznej odbiłem jedno i drugie w jego stronę. Lord Error uskoczył, ale poślizgnął się i wylądował w innej linijce pliku. W ten sposób powstało:
creeper:Lord Error- Bardzo śmieszne! A teraz spróbuj mnie złapać! - powiedział Sami-Wiecie-Kto uruchamiając Wszechświat. W wersji z modami. Wskoczył do włączonego wszechświata, więc chcąc nie chcąc poleciałem za nim. Znaleźliśmy się na przystanku, który stał się telewizorem. Lord Error uciekł w stronę domu, a ja pobiegłem za nim. No tak, teraz skakał razem z SCP-173 na dmuchanym zamku, w który zmienił się czajnik.
- Tylko nie mrugaj! - powiedziałem
- HAHAHAHAHA! Oczywiście, że mrugnę...
Wiadomo, jak to się musiało skończyć. Biedne SCP, z teksturą podmienioną na tęczową. Tego było za wiele. Znowu wyłączyłem kosmos (ciekawe, czy ktoś zauważył...) i powiedziałem Lordowi Errorowi, że to on jest berkiem. Oczywiście wybiegł za mną. Tylko na to czekałem - wymierzyłem w niego Debugger Guna. Nie, ta broń nie jest z naszego Wszechświata.
- tylko się rusz, a wystrzelę cały nieskończony magazynek breakpointów! W sumie jak się nie ruszysz, to też wystrzelę! - zagroziłem
Nie ruszył się, więc musiałem spełnić swoją groźbę. Po nieskończonej liczbie breakpointów okazało się, że nie trafiłem. No tak, Lord Error wcześniej nacisnął "Disable breakpoints". Ech.
W tym czasie Sami-Wiecie-Kto zdążył utworzyć nowy wszechświat. O nazwie "Error". I to na wersji 1.8. W sumie było mi to na rękę - wycelowałem w przycisk zamykający okno. Lord Error zdążył jeszcze powiedzieć "Ja ci jeszcze pokażę!" Nie wiem, co zamierzał mi pokazać, ale sam szybko wyłączyłem kosmos (znowu...), usunąłem wszechświat "Error" i zrobiłem sobie herbatę.
Pozostało naprawić Wszechświat w wersji 1.7.10. Okazało się, że bez Lorda Errora to mogło zadziałać. Wystarczyło podmienić marne 10^20 bloczków i 10^15 obiektów i... już. Zajęło tylko 2000000000 lat. W efekcie wszyscy działamy w nowym, lepszym, pirackim Wszechświecie na wersji 1.7.10! Oto efekty:
Ogłoszenie [data expunged]
Z okazji: Dnia Kobiet, rocznicy produkcji pierwszego Volkswagena Vana, otrzymania praw miejskich przez Drawsko Pomorskie i uruchomienia tramwaju w Częstochowie życzę wszystkim Paniom, Volkswagenom, Drawskom Pomorskim i Częstochowom wszystkiego najlepszego. A pewnym superbohaterkom... Astroni... znaczy Elstroni... nie panikuj! Oraz Kici i jej kociej superbohaterce Majce życzę, żeby żaden error nie przeszkodził Wam w aktualizacji Wszechświata (jeżeli akurat macie taki plan). Oraz żebyście szły z uśmiechem do przodu nie przejmując się errorami tego świata - nawet takimi z tytułem Lorda.
Agatka: https://www.youtube.com/watch?v=qfBHN0BENyY
Kaseta: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaseta_magnetofonowa
Szczecin: http://wiadomosci.onet.pl/szczecin/kontrowersyjny-bak-na-ulicy-szczecina
Szczecin: http://szczecin.blogx.pl/2012/07/19/tak-moze-wygladac-centrum-szczecina-wideo-wizualizacje/
Hong Kong: http://www.scmp.com/news/hong-kong/article/1228233/rubber-duck-floats-hong-kongs-boats-thousands-watch-arrival
Hong Kong: https://en.wikipedia.org/wiki/Central,_Hong_Kong
Nowy Jork: http://openbrief.co/opinion/the-perils-of-ignoring-humanities/









Taaaaak! Vaclav! Vaclav! Wiwatowanie jego fanek nie daje szans usłyszeć rozgrzewającego chrapania fanek Spacia!
OdpowiedzUsuńTak, co my byśmy zrobili bez Pirate Baya! Pewnie gdybyś sprawdził, to i Admina Wszechświata do ściągnięcia też by mieli (podobnie jak pana Tariova).
Ojooo! Mój ekspres do kawy ciągle hakuję moją kawę do ekspresu - to też mi Admin pomoże? Czy dużą niedogodnością jest to, że ja przecież nie piję kawy!
Programisto! Czy wiesz, na co wskazuje twój czajnik?
Makaron bez sosu? PAAAA... A zresztą sam wiesz.
Czy ktoś zauważył... Czy kiedy wyłączasz Wszechświat to jest wtedy, kiedy zrywało mi pobieranie NRGeeka w domu?
Fajna piosenka...
Vaclaw Vstavać zawsze wygrywa .
UsuńNie, Tariova nie ma - jest tylko
chinese_Trioov_by_grochu_z_kapusta_verPL.rar.exe. A admin Wszechświata przemieszcza się właśnie przez torrenty. Ale czy przeszkadzałoby mu to, że nie masz ekspresu? Hmmm, nie wiem.
No tak! Pobierałaś NRGeeka z innego wszechświata, więc zrywało połączenie. Gdybyś pobierała z tego, nic byś nie zauważyła.
Ojooo! Vaclaw zawsze wygrywa, chyba że jednak nie ^^
UsuńHa, NRGeek jest kosmiczny, teraz już nie ma wątpliwości!